piątek, 17 stycznia 2014

,,Forever"-Rozdział 6

-Oby-powiedziałem do siebie
***4 tygodnie później ,,Niki"
Otworzyłam oczy i ujrzałam drewniany sufit.Nagle zobaczyłam nad sobą twarz dziewczyny jak Indianki.Powiedziała coś do kogoś w niezrozumiałym dla mnie języku.Chciałam sie podnieść ale ona popchnęła moją głowe w dół i powiedziała coś do mnie w tym nieznanym języku.Westchnęłam i przetarłam oczy ręką.Po ok 5 min. leżenia dziewczyna znowu do mnie powiedziała w tym języku.Nic nie zrozumiałam wię postanowiłam sie odezwać.
-Nie rozumiem co mówisz-ona zawołała kogoś.Po chwili w drzwiach ukazała sie kobieta młoda i piękna.Odezwała sie do mnie
-Podnieś sie proszę-ona mówiła po angielsku więc ją rozumiałam i sie podniosłam.Czułam sie tak wolna i nie zależna.Nagle ona znowu sie odezwała
-Co sie stało i skąd sie wziełaś w lesie?-spytała
-Ja...miałam wypadek samochodowy-powiedziałam a dziewczyny sie na siebie spojżały zdziwione.
-Dobrze a powiedz nam cos o sobie-poprosiła.Zastanowiłam sie i spojżałam w przeszłość.Widziałam tylko Zayna i wpadek nic więcej.
-Ja nic nie pamietam...-pwoedziałam zmarniała
-To źle bo nie wiemy kim jesteś-powiedziała
-Ja mam tylko jedno wspomnienie w głowie-odparłam
-Powiedz jakie-poprosiła
-Wypadek i...-tu sie zatrzymałam bałam sie powiedziec przecież jej nie znam
-Kogo widziałaś osobe?-sptała w nerwach
-Tak-odparłam-widziałam Zayna
-Kto ten Zayn?-spytała
-Zayn Malik wokalista zespołu One Direction-poweidziałam
-Ok dobrze że chociaz jego pamiętasz-powiedziała-No a jak sie czujesz?
-Dobrze...co sie stało?-spytałam
-Znaleźliśmy cię w lesie z dużymi ranami więc ci pomogliśmy-powiedziała
-Aha-powiedziałam-Przypomniały mi sie wtedy moje obrażenia,podniosłam koszulke a tam tylko blizna.
-Jak długo spałam-spytałam
-Jakoś ok. 4 tygodnie-powiedziała
-I juz blizna?-spytałam
-Tak nasze leczenie jest niezawodne-powiedziała-A teraz choć oprowadze cie po wiosce
-Ok-powiedziałam z uśmiechem.Gdy dziewczyna mnie oprowadziła wróciłyśmy do punktu w którym zaczynałyśmy.
-Co zamierzasz?-spytała
-Nie wiem nic nie pamiętam-powiedziałam,nastała cisza przerwała ją dziewczna:
-Naucze cie naszego języka i zachowania-powiedziała
-Super-powiedziałam-Dzięki
***Po 4 tygodniach
Umiem już mówic ,chodzić i zachowywać sie jak członkini plemienia.Właśnie wstałam rano i ruszyłam na zewnątrz w wiosce wszyscy biegali i krzyczeli ze strachu,rozejrzałam sie i nigdzie nie widziałam Carlayn(Indianki co mówi po angielsku).Wbiegłam głębiej w wioske.Wszyscy krzyczeli znowu rozejrzałam sie dookoła.Jej nigdzie nie było.Nagle zauważyłam ludzi w kombinezonach z jakim urządzeniem.Podnieśli je do góry i włączyli.Przyjżałam sie temu jak mogłam.Nagle poczułam straszny ból w głowie upadłam na kolana i zaczełam krzyczeć.Oni to zauważyli i zaczeli do mnie biec.Zareagowałam i jak byli kołomnie wystawiłam ręke.Coś ich odepchnełao ale ja nie zauważyłam.Poczułam straszne pieczenie,na rękach zaczeły mi sie pojawiać rózne wzory:to tygrys, to wilk, to inne drapieżne zwierze.Zaczełam sie bać,wstałam z kolan i zaczełam sie sobie przyglądać.Na nogach widniałay gdzieniegdzie pasy jak u tygrysa,póżniej pojawiły się na rękach i może nawet plecach.Nie wiedziałam co sie ze mną dzieje...
---------------------------------------------------------------------------------
I jest rozdział 6 :) komętuj 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz